Pas taktyczny ważny jak broń

Dla żołnierza pas, a później, gdy wojsko się zmieniło – pas taktyczny, zawsze był ważny. Na nim opierał się cały rynsztunek, a  potem uzbrojenie tego, kto szedł do walki. Dawno temu pas dźwigał różne torby i sakwy, przytroczone do niego były łyżki i ubijaki do tytoniu, a zatknięte czekany, nadziaki i kindżały.  Pas dźwigał także naszą narodową broń, przyczepioną do rapci pochwę z szablą. Tak więc pas to stary towarzysz żołnierza i powinniśmy zrobić wszystko aby był dobry.

Pas taktyczny i przygotowanie do walk 

Czy się to komuś podoba czy nie, od prawdziwego żołnierza, jeśli chodzi o wyposażenie, adepta ASG  odróżnia jedynie zastąpienie broni palnej jej repliką. Cała reszta, w tym pas, to pełna żołnierka. To truizm, ale pas powinien być dobry. Dobry, to znaczy trwały, sztywny o mocnym i szybkim zapięciu. Nawet jeśli ktoś główny nacisk kładzie na kamizelkę taktyczną, to niech weźmie pod uwagę, że dobry pas umożliwia, przy zastosowaniu odpowiednich adapterów,  przenoszenie dodatkowego sprzętu. Oprócz tego, sztywny pas może być wykorzystany jako samodzielny nośnik sprzętu i uzbrojenia. Niektórzy producenci „reklamując” swoje pasy taktyczne, posługują się sloganem, że może on służyć jako pas do spodni. Takich pasów nie zalecam, tym bardziej, że żołnierz w trakcie działań ma zawsze dwa paski, ten podtrzymujący spodnie i ten od dźwigania sprzętu i warto tą zasadę, skoro adept ASG ma się do żołnierza upodobnić, przestrzegać.

Co wybrać?

Jak już wcześniej napisałem, liczy się sztywność i dobre zapięcie. Także istotna jest jakość materiału z jakiego jest wykonany, chodzi o to aby nie zaczął się szybko „siepać”, choć niektórzy weterani ASG lubią takie podniszczone wyposażenie, mające świadczyć o ich polowym stażu i bojowym doświadczeniu. To kwestia gustu, ja zalecam sprzęt trwały, bowiem będąc dawno temu w wojsku, ubolewałem jak nie wiem co, nad starymi mundurami, postrzępionymi szelkami i poprzecieranymi  pasami. Najzwyczajniej w świecie żołnierz to nie dziad! Jeśli chodzi o kolor, zalecam odcień zielonego albo czarny. Khaki? No cóż, nie mamy w Polsce pustyń. Z drugiej strony, wszystko jest kwestią gustu i zdrowego rozsądku. Liczy się przede wszystkim jakość wykonania i sztywność, dzięki której łatwiej będzie się pod niego podpinać sprzęt oraz lepiej będzie trzymał szelki wojskowe – jeśli ktoś ich używa. 

Pasy taktyczne można kupić w sklepie www.taiwangun.com wydając na nie od złotych kilkudziesięciu do kilkuset. Te najdroższe są już z reguły z adapterami, nadającymi im „kosmiczny” wygląd. Nie wiem czy nie było by lepszą opcją, jeśli chce się mieć pas taktyczny z adapterem zakupić pas za złotych kilkadziesiąt (takie też są dobre) i dołożyć do niego adapter za złotych dwadzieścia kilka?! Cóż wybór należy do Was. I na koniec, pamiętajcie o jednej podstawowej zasadzie. Sprzęt ma służyć Wam i powinien być tak dobrany abyście się dobrze w nim czuli. Dobra zbroja, lepsza walka!

Karabiny snajperskie ASG – jaki model wybrać?

ASG to sport, który wciąga ludzi w różnym wieku. Choć przez wielu mylnie postrzegany jako bieganie z bronią, okazuje się, […]